Ubezpieczenie od katastrof cz.1

Nasz dom jest naszą chlubą, często pracujemy na niego całe życie. Podobnie jest z innymi nieruchomościami (firma czy uprawiane pole). Nasz dobytek jest dla nas bardzo cenny, gdyż dużo musieliśmy poświęcić, aby go zdobyć. Często z przyczyn niezależnych od nas tracimy go z dnia na dzień. Wichury, trąby powietrzne, tornada czy powodzie to katastrofy, które coraz częściej nawiedzają nasz kraj. Warto się zatem zastanowić nad ubezpieczeniem swojego majątku od katastrof.

Klimat zmienia się na całym świecie, a jego skutki są odczuwalne także w Polsce. Działania żywiołów będą dotykać nas coraz częściej i coraz częściej będziemy ponosić z tego tytułu straty. Do tej pory niewielu z nas ubezpieczało swoje dobra od katastrof i skutków żywiołów. Wiązało się to z przeniesieniem odpowiedzialności odbudowy zniszczonej infrastruktury na państwo, czyli nas wszystkich. Powszechność ubezpieczenia od skutków katastrof sprawi, że mniejsze będzie obciążenie państwa z tytułu ewentualnych rekompensat.

Ubezpieczenia od skutków ryzyk katastroficznych to polisy, które zabezpieczają nasz majątek przed skutkami rozmaitych żywiołów, np. powodzi, wichur czy trzęsienia ziemi.
Pamiętamy wszyscy wielkie powodzie w latach 1997 i 2002 r. oraz wichury w 2008 r., które  spowodowały ogromne zniszczenia. Straty finansowe byłyby wtedy o wiele mniejsze, gdyby choć część z poszkodowanych miała wykupione wcześniej polisy. W wielu krajach Unii Europejskiej ubezpieczenia katastroficzne są obowiązkowe.
Istnieją również państwa, gdzie polisy są dobrowolne, a mimo to ich powszechność sięga 100 proc. Zależy to bowiem przede wszystkim od świadomości zainteresowanych oraz intensywności katastrof.

Zakup ubezpieczenia to wydatek kilkuset złotych rocznie, to niedużo, zważywszy na fakt, że dzięki niej możemy przynajmniej częściowo zrekompensować zaistniałe straty. Warto o tym pamiętać zanim wydarzy się jakaś tragedia, aby później nie żałować. Stare porzekadło mówi: „Mądry Polak po szkodzie”. Szkoda tylko, że dopiero utrata majątku ma nam o tym przypomnieć. Obecnie na rynku mnóstwo firm ubezpieczeniowych proponuje nam takie ubezpieczenie .

W zależności od wybranego wariantu zakres ubezpieczenia obejmuje szkody powstałe na skutek:

  1. pożaru, uderzenia pioruna, eksplozji, dymu i sadzy
  2. uderzenia pojazdu
  3. zejścia lawiny śnieżnej, trzęsienia ziemi, osuwania czy zapadnięcia gruntu
  4. huraganu, obfitego deszczu, powodzi, gradu
  5. szkód wodociągowych
  6. akcji ratunkowej prowadzonej w związku z powyższymi zdarzeniami

Można również wybrać węższy zakres ubezpieczenia, dopasowany do naszych indywidualnych potrzeb, zależy on wyłącznie od tego, czego potrzebujemy. Ubezpieczyć możemy właściwie wszystko: mieszkania, domy zarówno mieszkalne jak i letniskowe, garaże, piwnice, szklarnie, namioty, tunele foliowe, ogrodzenia, nawierzchnie placów, wiaty, a nawet altany czy baseny.

Ubezpieczenie może obejmować zarówno nasze mienie, jak i nas samych od odpowiedzialności za wyrządzone innym szkody. Pierwsze obowiązywać będzie w wypadku nawiedzonych nas żywiołów, tj.: pożar, gradobicie, trzęsienie ziemi czy powódź. Drugie, gdy z naszej winy stratę poniosą inni. Na przykład, gdy zalejemy sąsiada lub spadająca z naszego budynku dachówka uderzy kogoś w głowę.

Ubezpieczenie od katastrof i nawiedzających nas żywiołów jest prawdopodobnie najlepszą lokatą na przyszłość. Pogarszające się bowiem warunki klimatyczne nie wróżą niczego dobrego. Zresztą od kilku lat możemy bezpośrednio obserwować, jakie szkody wyrządzają one w naszym kraju. Tymczasem kilkaset złotych rocznie zabezpieczy nasze mienie przed zniszczeniem. Wszystko bowiem można odbudować, trzeba tylko posiadać na to środki finansowe. Najgorsza jest jednak sytuacja, gdy dorobek naszego życia przepadnie, a brak przezorności i ubezpieczenia zniweczy jego odbudowę.